Przejdź do treści
S
Smok

Smok

WroclawW serwisie od 2012

Wrocław / Frankfurt nad Menem

Publiczne komentarze autora

uniesienie · duch44

Ekstaza przemienia! :)

tango · duch44

Ten film naprawdę zapadł Ci w pamięć. Swoją drogą to fascynujące zobaczyć jaki efekt wywołuje dreszcz przebiegający z męskich rąk na żeńskie ciało ogarnięte szałem tanecznej euforii. :)

Przed szereg · doktorek

Buńczucznie, jakby zapobiegawczo że ktoś zaraz zacznie szczekać i gryźć – hm! Aż mi przyszedł do głowy klasyk Peji: I nie zmienia się nic, gdzie m.in. padają takie słowa, chyba adekwatne na tą okazję: „nie sięgam po więcej bo u...lą ręce”. Od trzeciej strofy podmiot liryczny lata już jak Ikar (uwaga na słońce i zawistnych krasnali) i werbalizuje wezwania Ody do młodości naszego wieszcza. Ok, wszystko dobrze byleby nie deptać stokrotek. A, i jeszcze jedno: konstrukcja tekstu działa całkiem sprawnie, powiedziałbym że to jego główna zaleta – i w tym upatruję ciekawych dokonań ze strony Autora, na przyszłość. Pozdrawiam tych, którzy latają pod szerokim niebem.

LEKARZE ŚWIATŁA · ada

Ciepłe, pozytywne przesłanie. Przyłączam się do Twoich medytacji. Rano po obudzeniu i wieczorem przed snem warto chociaż na kilka minut zasiąść, wsłuchać się w swój oddech, myślom natrętnym pozwolić odlecieć na bok i biorąc kąpiel w świetle usłyszeć co dziś słychać w moim wnętrzu, zintegrowanym z innymi ludźmi, istotami, całym światem.

śnięty związek małżeński · spiro136

„Śnięty związek”, pozwolisz Autorze, że popłynę pod prąd, bo być może taki był cel powstania Twojego tekstu, aby znaleźć powody dla których warto taki związek zawrzeć. Zasadność istnienia instytucji związku małżeńskiego stała się w naszych czasach, co to trzeba zauważyć, jednym z podstawowych elementów systemu, w którym funkcjonujemy. Jak małżeństwo, to praca, podatki, ubezpieczenia, synowie do wojska, ścisłe ewidencjonowanie kto z kim i jak. Małżeństwo to prawie jak wtyczka do matrixa, który nas więzi! Bo co te macki systemu mają wspólnego z miłością – nic! Ok, możemy mówić o odpowiedzialności, za siebie, partnera, potomstwo i że to w imię tej odpowiedzialności damy się zaobrączkować jak ptaki, a system nam trochę pomoże, tak żebyśmy nie poczuli się jego zbyt głodnym niewolnikiem. System prawno-religijny już nam pokaże, gdzie nasze miejsce, w którym szeregu. I w ten sposób rozumiem bunt wielu osób, które sparzyły się tzw. miłością usankcjonowaną obrączkami z towarzystwa ornitologicznego, zwanego pałacem ślubów. Wszystkim życzę, aby ich małżeństwo nie było związkiem kuny z lisem, tak jak w piosence E. Stachury, wykonywanej nomen omen przez Stare Dobre Małżeństwo. W tym miejscu widziałbym związek oparty na wzajemnej miłości, obwarowanej przykazaniami dekalogu, gdzie małżonkowie są prawdziwymi przyjaciółmi dla siebie nawzajem, gdzie panuje szacunek, gdzie brak walki i zdrady, gdzie rozumie się, że to system narzuca nam pewne zachowania (oglądamy to chociażby w tv), a seks niech nie będzie realizacją wzajemnej chuci, ale drogą wynikającą z miłości ludzkiego ducha. http://www.youtube.com/watch?v=dA5G_QtRbOE

zamawiam budzenie na następne dni · mkc47

Podoba mi się, że podkreśliłeś stan ciszy wewnętrznej. To niestety, co czasami przeraża i męczy, paradoksalnie najlepszy punkt podparcia do dokonywania zmian, odnalezienia zagubionej cząstki siebie („Utraconej części Katarzyny Blum”). W ciszy najgłośniej słychać głos Niewypowiedzianego (he). Ja nie będę się targował, we wszystkich strofach są wyczuwalne pływy poezji. Trzecia tak piękna, gdyż daje nadzieję, otuchę, tam prawie przemawiasz jak Budda (sorry, jeżeli nie chcesz mieć z tym panem żadnych konotacji). Pozdrawiam

Wieczór po brzask · sebo1944

Jack the Ripper, czyli Kuba Rozpruwacz, seryjny morderca prostytutek, Londyn Anno Domini 1888. Podobno posiadał niezłą wiedzę anatomiczną i chirurgiczną, a swoim ofiarom lubił wycinać narządy, he. Powstało też pojęcie rozpruwaczologii (ripperology), na cześć działalności Kuby. Pozdrawiam

Poetom przeklętym · Smok

Witaj! Tylko kilka słów i do tego w innym tonie ale żeby nie mieszać kursywkę można löschen. :)

chichot losu · spiro136

Czasami wypada się tylko oblizać! Pozdrawiam

Nie bój się strachu · Starson

Nawoływałbym choć trochę do uwydatnienia feminizmu: wiersz nabrałby rumieńców – gdyby płeć podmiotu lirycznego była zgodna z płcią Autorki. Z tą ludzką upadłością, to zdania bywają podzielone. Moim skromnym zdaniem, co niektórzy manipulatorzy starali się zaszczepić zachodniej populacji taki pogląd, jak wiele innych (ściśle dla władzy i ustalenia podziału kto ma być pariasem). Tak więc raczej bym się tym nie przejmował i poszukiwał jaśniejszych stron swojej natury, jako znamienia rodu. Z czasem wzrasta samoocena, poczucie wartości i szacunek dla samego siebie, a wtedy już nie tak łatwo powalić nas byle podmuchem miłosnego wiatru. Pozdrawiam

Noc · JKZ007

Zabawiłeś nas dzisiaj pejzażem. Chyba Komuś tęskno do mazurskich jezior, ryb z ogniska popijanych szumem sosen i trzcin, a może i nimf. Pozdrawiam

ZAMKNIĘCIE-OTWARCIE · Jaime

Jednostronny rezonans czy też miłosna interferencja, w cyklach systole-diastole? Mrok i lęk wykluczają raczej tą drugą opcję, dla równowagi można skoncentrować się na światłości i odwadze lub radości i sile. Przyjmować rano i wieczorem (najlepiej przed snem). Pozdrawiam
85 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie