← Viginti
Utwory
V
tłum
jesiennym tramwajem pędzą ludzie
upchnięci w wieczorne niezgrabne szablony
tłum wyznawców własnych myśli
podziwia świecące w stukocie neony
niespiesznym krokiem, ale stanowczo
na zewnątrz szybu...
2
4
V
koniec końców
zamiast żyć aż do śmierci,
żyjemy na raty, a tym samym
zamiast raz a dobrze umrzeć,
całe życie umieramy
szukając sensu i przyczyn,
bez pośpiechu i bez spóźnień,
ścigamy życie, nie doganiamy,...
1
2
V
raczej niemało
ile to lat już się nie znamy...?
a przeżyliśmy raczej niemało:
choroby, pogrzeby, miłości, zdrady,
niejedną duszę, niejedno ciało
czasem przekornie, na złość i wbrew,
ufałeś szeptanym na uch...
3
2
V
Naszyjnik z kropel rosy
W mojej głowie ciągły chaos
I bezwzględna wartość świata.
Chwil nocy jest mnóstwo, a tak mało.
Myśli gorące, choć noc lodowata
Pocieram dłonie- moją o Twoją,
By noc ocieplić, by wiatr trochę us...
0
2
V
Jednego wieczora w Dolinie Chochołowskiej
Chwilę słabości ukryłem w płomieniu,
W wieczorze, w kolorze ognia, we dwóch,
i leżę, i siedzę, i drżę z uśmiechu w cieniu
a wiatr nie płonie, pusto od słów.
Chłodny księżyc spogląda na iskrę
Ch...
0
3
V
Na granicy
Głos w mojej głowie zapytał mnie rano:
O co się modlą ludzie na starość?
Czy chcą cyrografów? Czy bogów wołają?
Czy chcą już czerń? Czy jeszcze szarość?
Głos w mojej głowie mnoży pytania:
Jak b...
1
5