W
Poeta
Późną jesienią w porywach wiatru
Usiadł poeta na ławce w parku
W jakimś prochowcu podszytym wiatrem
W koślawych butach w szaliku w kratę
Wyjął poeta z kieszeni palta
Kieszeń jak zwykle wiecznie rozdarta
Kartkę papieru z wierszami swymi
A wiersze jego już nie z młodymi...
2
0
6