A spotkaniem Proszę Pana niech Pan głowy nie zawraca temat jak na morzu fala niechaj więcej nie powraca starczy tego co jest w sieci Panu pięknie jest w piżamie pisać wiersze wszak w niej można o wspaniałym gdzieś spotkan...
Lubię wiersze Osieckiej które czytam od zawsze i ciągle fascynują: *Tyle słów powiedzianych za wcześnie tyle gestów zamyśleń i spraw tyle znaczeń przeznaczeń i westchnień tyle mitów i tyle prawd.*
nastrojowy jazz, poezja, ekologia.
Utwory autora
A Świat się boi Świat przeraził aż od Lombardii po Brazylię taki jest piękny egzotyczny a dziś przed nami skrył empirię puste uliczki rynków place fontanny nad Nim sucho płaczą krążkami monet na dnie dziwią jakby na tacy....
Bo Pan się nudzi Proszę Pana Pan tak czaruje zaciekawia sposoby różne sztuczki ma że zgłupieć można Proszę Pa... bo Proszę Pana Pan odciąga zajmuje Pan bezcenny czas zawraca głowę Pan zwyczajnie że głowa pęka tak o tak.....
Na strychu za kominem stary fotel się zaszył cisza się w nim rozsiadła i wspomnieniem się łasi porządkujesz papiery stare zdjęcia zapiski siedząc w starym fotelu za kominem zacisznym barwy swoje straciły sepię ulotną...
Jak na parkiecie tango querido urzeka tańcem zgranej pary gdy zwiewna suknia jak po winie wiruje odprawiając czary i skroń przy skroni tętno czuje a dotyk dłoni pewny mocny scala tych dwoje w jedność czule tak....
Kwarantanny dwa tygodnie minie jakby z bicza trzasł a co potem z nami będzie? Czy tęsknoty nadal czas?
Włóczyły się smutki za mną jak mgły by wreszcie skroplić w deszczyk co skrzy obmywa z grzechów i innych takich co czynią życie aż byle jakim wreszcie udręka cierpliwa tak w morzu ufności skryła jak wrak bo ufność ...furtą...
Kąciki dziwnie reagują gdy Twą obecność wyczuwają kąciki w uśmiech układają leciutko nim na ustach grają czasami głośno bez umiaru śmiech gromki wywołują gdy o zwyczajnym niezwyczajnie codziennie ze mną perorujesz .....
Po latach .....wszystko jest inaczej srebro we włosach nas zadziwia razem a jak osobno... raczej i słowo aż tak nie roztkliwia żarty i gniew i serca łzy i nasza miłość i tęsknoty jakby nie było tego kiedyś lub coś różnego...
Ja przepraszam za ten gest że ja łokciem tykam Cię i całusa nie chcę dać nawet w dłoń cmoknięcia brak. Ja przepraszam że tak oschle troszkę sztucznie i wyniośle na peronie piąta dwie witam Cię Kochanie Me. Ja przeprasz...
Ja może nawet bym i chciała a potem nawet oszalała ja może nawet bym zniknęła gdzieś w tłumie ja przepadłabym możliwe żebym zaśpiewała a potem znów bym pomilczała albo gdzieś... sobie wyjechała powrócić żeby - bez se...
Wyczerpała się Miłość okropnie zmęczona dziś odpoczywa dumając stoi przy oknie zapatrzona w dal przypomina... jak w oczy czule patrzyła i żyła ciągle w serc zrywach jak w oczach się przeglądała a dziś niepamięcią obmy...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.