Przejdź do treści

zostaną róże z materiału i te malowane szkicowane ptaki twarze Modiglianiego zostały dla mnie ze mną baletnice Degasa prostytutki Lautreca wrony Van Gogha a za oknem ostatnia róża jesieni

Miłość

Pamięć

powoje na murach czerwone miłość nie wie kocha oplata zmysłowo powoje włosy kobiet długie do ziemi liście poplątane do nieba nocą lecą cielesne anioły miłość? Bóg urojony

pocałunki fioletowe winogrona rwane tamtą nocą zapomniałam może smak jesiennych owoców i zapach twoich perfum pamiętam może? dzisiaj mam całe niebo biorę wiatr w ramiona zbieram białe pióra znów jesień

Zdarza się

Inne

zdarza się niebo jak moja szminka różowe jesienią bóg jest wrzosowy niepokojącym fioletem zasnuwa niebo rozrzuca pióra wron na ziemię liście w nocy nie śpią słyszę jak łzy lecą na trawę zdarza się niebo…

Jeziora

Inne

jeziora czerwone ryby pod mętną powierzchnią plamy na słońcu a tam dwa żółte zachody dwa jeziora złote ryby w srebrnej wodzie daleko gdzieś we mnie? szybciej od światła niemożliwe? a jednak

Złudzenia

Miłosne

opadają róże w wazonach w ogrodach lecą w niebo płatki kwiatów nieznanych sezon na jesienne anioły i pióra zielonych ptaków bukietów ze snów błękitnych złudzeń poezji

Chmury

Pamięć

przenikną się w obłok dymiący fajerwerk na niebie ekspresją materii impresją krótką pomniejszone wracają na ziemię samotne marzące miękkie maszyny znikąd płyną w nieznane po wielkim niebie czerwone chmury

Kamienie

Inne

kamienie w kolorach ziemi fundamenty kamienie grobowe białe jak szaty anioła czyste diamenty krystaliczne formy węgla święte kamienie polne kamienie cyrkonie zwykłe szkiełka ciepłe bursztyny te sztu…

Imitacje

Inne

z ostatnim żółtym owadem uciekła motylowatość odlecą ptaki przylecą cekinowe imitacje przyczepione do gołych drzew wieczorem emitują sztuczne światła a po nich śnieżne anioły wypełnią popielatą prozę

Paranoja?

Pamięć

niebo się może zapalić w każdej chwili atak bakterii grzybów wirusów kosmitów wariatów zjawy z białymi włosami już chodzą po ziemi dziwne rzeczy się dzieją gdy Bóg śpi

Jesienią

Inne

jesienią zbieram kasztany błyszczące rozrzucone nieokreślona myślę słowami filozofów pesymistów poetów przeklętych szukająca polnych kamieni może fantasy

Drzewo

Miłosne

może już wyrosło drzewo na moją trumnę szumi nocą sennie śni mu się nieboszczyk zamknięty w jego wnętrzu dla jarrino największego pesymisty wszech czasów na pocieszenie z dedykacją gizela już go tu publikowałam…

Wazony

Melancholia

stare wazony ktoś wkładał kwiaty jakaś kobieta w kapeluszu sprzed wieku układała bukiety śni mi się przychodzi przeszłością z tym samym księżycem melancholią wspomnień jesienną nocą

23 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie