I
Nawiedzenie
I znów tęcza nad miastem zawisła,
pozostałości grzmotów do rynien wpływają,
znów chwila wytchnienia przyszła,
znów świeci słońce i ptaki śpiewaja.
A jeszcze niedawno ja w samotnej celi,
uwieziony jadłem tylko ciche myśli
i znów czekałem na anioła w bieli
i znów błagałem...
1
2
2