Jutro skończą się lęki
i miejsce w ziemi też będzie drogim wyzwaniem
wytną drzewa by z desek zrobić serca
suche łzy wyrosną ze złożonych kwiatów
nikt nie przyjdzie się pożegnać
co dwa metry po chleb
co trzy metry bo w łeb
przyklejone do twarzy maski
dziś nie wychodź ze swojej klatki
poza ciszą nie widać serc
nie oddychaj bo sprzedaż śmierć
cicho, tak cicho,
wczoraj jeszcze krzyk
szepczesz, tak szepczesz
pisz do Boga list
nie mogą zatrzymać
nie znają kodu do drzwi
szkatuła ludzkich jęków
już niedługo ty