spadłem
pisząc te słowa
z łóżka
na stół
awansowałem
nie wiem nawet
po co
na sam szczyt
wszędzie
tylko syk
zazdrosnych kaczych piór
błysk żmijowych skór
to nie warte
kilku zmiętych Z...
końca nie będzie
nic się nie stanie
każdy dokończy
swoje śniadanie
do pracy pójdzie
załatwi sprawy
starczy mu czasu
i na zabawy
mieszkanie ogranie
zrobi zakupy
żyjemy na świecie
jak...
cisza zanurzona w bieli
flirtuje ze strachem
w czarnym kapeluszu
granatowy hałas
osuwa się
krzyczy czerwienią
różowy spokój
zatapia kutry
na horyzoncie
przepraszam
za tęczę
siejącą z...