Przejdź do treści

przełknij tę gorycz, synu twe cierpienie nie większe od cudzych nie w twych rękach los twój i nie tobie władać innymi przełknij, zaduś, utul rozpacz nie czyń z zaślepienia swego przyjaciela pozwól odejść, nie ożywiaj nie…

dzisiaj odebrano mi wolę ręką głaszczącą, ciepłą i miłą upadłam dreszcz przebiegł od stóp do palców dłoni obudził wstyd i pożądanie zatonęłam chochlik wyczyniał cuda z moim serduszkiem oddzielił duszę, rozum i ciało…

D.

Smutne

wiesz, tęskniłam za tobą i tak trochę brakowało mi ciebie dzisiaj znów twoje ramiona oczy bardziej zielone uśmiech mój Boże, twój uśmiech dzisiaj znów wróciłeś obiecałeś kolejne odejście dzisiaj znów płac…

chmury otuliły miasto i myśli ludzie zamykają oczy bez strachu jakby nie wiedzieli co niesie sen fałsz nadzieje obłudę morfeusz plącze lepkie sieci złudzeń i kłamstw kłamstw i złudzeń nie wiesz że łapie w ni…

zapomniałam o tym co ważne ważniejsze i całkiem niepotrzebne chyba się zagubiłam mówiąc o tym co niepewne tańczę bo nikt mi nie powiedział że muzyka przestała grać mogę bo nikt mi nie powiedział że nie potrafię…

mam uśmiech jasny włosy miodowe oczy bezkresnie szare i odchodzę stając się wierszem płynę w powietrzu jak westchnienie śpiewam w koronach drzew moje imię jest wiatrem i odchodzę stając się wierszem śmieję się cicho…

jestem zaborcza chwytam to co nieuchwytne i pragnę zbyt wiele jestem obojętna wzruszam tylko ramionami gdy milczymy razem jestem zazdrosna obserwuję każdy twój krok zadaję pytania byłam zakochana jestem zakochana…

moglibyśmy się wpatrywać w ocean nieokrzesany porywczy jak my sami moglibyśmy zasnąć słuchając deszczu niespokojnego głośnego jak bicie serca moglibyśmy wykrzyczeć sobie wszystko szczerze nie otwierając ust moglibyś…

zachłysnęłam się tobą gdy patrzyłeś na mnie ot tak po prostu potraciłam myśli gdy uśmiechnąłeś się na mój widok tak zwyczajnie zamknęłam oczy gdy łagodnie całowałeś moją skórę nieziemsko a teraz - dzisiaj wszystko…

wydostała się i pozbyła ograniczeń jest wolna wzbija się w powietrze płynie zachwyca jest nierozważny chłopiec wyrywa się by ją złapać bańka rozpada się na miliony drobinek wolna 04.05.2014

39 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie