miałem cię za anioła
a ty
nie puszczałaś mnie do łózka
bo siedziało w nim i grało
o ciebie
kilku facetów w pokera
przeróżnej maści i atramentu
jak ich Pan Bóg stworzył
nie było gdzie palc...
czarnym do ziemi rozpuszczonym skrzydłem
całemu światu kierunek wskazuje
zawsze z respektem ustępuje innym
jak von Richthofen w powietrzu nie rządzi
jak Nelson floty też nie poprowadzi
śró...
powiedz mi
anioły
demony dobra i zła
to nasze są tęsknoty
do czegoś
czego tak naprawdę nie ma
skąd się biorą
wytrwałe jak czas znajduję
i układam kamienie polne
usiłuję zbudować...
kłody drogi skończonej rozdeptane w drzazgi
cichej tafli jeziora niebo się przygląda
w klatkach tlą się tęsknoty nad głowami gwiazdy
wieczór leje atrament dopala się ogień
za plecami coś sapie....
gładkolufowa broń pogłaskała znów
pracowników uczniów byłych obecnych i przyszłych
beznadziejnych bezrobotnych
poprostu wichrzycieli szumowin i huliganów
piętnastu zatrzymano jednego zraniono...
niech ona będzie
sercem wiersza
bo wszystko zwycięża
każdemu da radę
zabijaka hardy
bo wszystko uniesie
ponad głową gwiazdy
u stóp niebo rozścieli
chmurek barankami
klapy smutki i k...
wykrzywiam
głowę w lewo
na prawo
w górę unoszę
jestem tu po to
żeby popatrzeć
na chwilę
na coś
sam nie wiem po co
i na co czekam
...po meczu
plując pod nogi
wracam do szatni
matka jak zwykle
wciąż za mnie myśli i ponagla
zrób to zrób tamto
kup sobie wreszcie jakieś ubranie
i buty
ojciec gdzieś z boku
przemyka i znika
pewnie znowu na rybach
albo u siebie
maluje...
podparty
siedzę
zanim powstanę otrzepuję dłonie
ziarna piasku upadają z hukiem
lubię
błądzić w
szeroko otwartymi oczyma
wypatrywać
aż się ukażą jej myśli różowe
kiedy opadnie pewnie wróci...