Inwersja (przekładnia) to szyk wyrazów w zdaniu, który w dzisiejszych czasach odgrywa trochę inną rolę, niż w przeszłości. W poezji barokowej przekładnia służyła do podkreślenia poetyckich wyrażeń, dodawała efektów brzmieniowych…
L
luna
UstkaW serwisie od 2011
Cicha woda brzegi rwie....
Utwory: 1
Publiczne komentarze autora
optymizm subiektywny · Lady Ann
Witaj. Powyższy wiersz coś w sobie ma, a zarazem czegoś mu brakuje. Jest prosty, czytelny, ale nie zaskakuje. Przynajmniej według mnie, każdy oczywiście odbiera utwór na swój własny sposób. Nie chcę niczego narzucać, ale może warto jeszcze nad nim popracować? Czytając Twoje utwory natknęłam się na takie, które stawiają Cię w bardzo dobrym świetle, jeśli chodzi o poezję. Od takich osób wymaga się więcej niż od innych, dlatego czyń swoją powinność. Pozdrawiam serdecznie.
Cytryniarze · JKZ007
Ciekawie ujęty obrazek z życia codziennego. Moim zdaniem dużo tych linijek, ale może inna wersyfikacja nie byłaby wcale lepsza? Pointa interesująca, ja raczej słowo /pierdolę/ wstawiłabym wers wyżej, a /i odszedł/ zostawiła niżej. Tak czy siak - podoba mi się i zapewne wbije mi się w pamięć. Pozdrawiam.
Niechciane tęsknoty · DARTANIAN 110
Nie wiem, skąd tu tyle potyczek słownych pod spodem, czy to prywatne porachunki, czy próba obrony języka polskiego, jednak chciałabym zamieścić swój komentarz odnośnie dodanego utworku. Moi poprzednicy zauważyli już, że słowo /ukochanych/ staje się przeszkodą w interpretacji utworu. Inwersje, no cóż, powodują, że powstaje swoisty patos. Lubię białe wiersze, ale nie kiedy są zbyt podniosłe. W tym wypadku patos jest całkiem niepotrzebny, ale może zapytam autora, czemu mają służyć te inwersje? Możliwe, że autor miał w tym jakiś cel. Jeśli nie, to moja propozycja jest taka, aby pozbyć się inwersji: /a przecież obcych/ ... /przez chwilę dotykając ust/ ... /już nie czujesz bólu/ .... Myślę, że wówczas wszystko byłoby bardziej czytelne. Myślę, że jeszcze wiele musisz popracować, ale nie jest źle, a to chyba najważniejsze.
PUSTKA · DESSA
Tak sobie czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że masz pomysł, lecz trudno Ci ubrać swoje myśli w odpowiednie słowa. Na szczęście poezja należy do takich dziedzin, gdzie warsztat zdobywa się metodą prób i błędów. U Ciebie są zarówno błędy, jak i udane próby. W tym utworku np. za błąd uważam powtórzenie słowa /wydrążone/ oraz fakt, że nie dajesz odbiorcy możliwości dopowiedzenia sobie reszty. Ale jako całokształt Twój wierszyk jest udaną próbą. Nie zniechęcaj się, bo masz naprawdę dobre pomysły.
Spadająca gwiazda · DESSA
Takie... proste, zwyczajne, przewidywalne to wszystko w Twoim tekście. Myślałam, że spotkam tutaj coś zaskakującego, a jednak nie. Nie mówię, że tekst jest zły - dla mnie po prostu nie ma w nim nic szczególnego. Jednak faktem jest to, że językowo napisany jest dobrze. Może poza tym wielokropkiem, który psuje całość, gdyż jest to jedyny znak interpunkcyjny w Twoim utworku.
Wrzesień żurawi · JKZ007
Zżera mnie ciekawość, na ile moja interpretacja tego wiersza jest zgodna z wizją autora. Ja tu widzę piękne stalowe żurawie, w tle natomiast dramat tych, którzy je obsługiwali. Stocznia, czas likwidacji. Strajki nie przynoszące rezultatu. Wiersz bardzo, naprawdę bardzo ciekawy, choć trochę smutny. I ostatni wers - bardzo prawdziwy i zawsze, jak dotąd, na czasie.
Spokój · JKZ007
Wiosna pod sosną - zapach rozsypanych igieł. Pszczoły zapylające kwiaty w kolorowym sadzie. Zielona trawa. To takie bardzo typowe spojrzenie na wiosnę. Na wiosnę wiatr od morza wieje dosyć silny, więc z tą lekką bryzą ciut przesadziłeś. Mimo wszystko urokliwy wierszyk, lekki i ulotny jak wiosna.
Nieostro-żni · Moonsee
Ciekawie. Obrysowujesz kontury - zapewne chodzi o uwidocznienie jakichś planów, marzeń - które są szarymi zarysami gasnącymi we mgle - są więc ledwo widoczne, mało realne. Próba namalowania świata, w którym pragnie się żyć, kończy się rozlewem krwi - słońce krwawi od czerwonej kredki, a marzenia nie chcą się spełnić (otulić czerwienią). Taka wizja jest przerażająca, o czym mówią dwa ostatnie wersy - lepiej było żyć razem w niejasnościach, oszukując siebie, w bajkach - niż samotnie iść dalej przez życie. No, chyba na plus.
Szósty · JKZ007
Ciekawie ujęte myśli. Stęchła część duszy i hebanowa szkatuła tworzą bardzo interesujący obraz. Co do tego, że rodzi się zawsze w adrenalinie - też to fajnie ująłeś, adrenalina w końcu wiąże się z pobudzeniem organizmu, a złość jest również stanem pobudzenia. Działa we krwi. Jak szósty, który się do niej stale sączy.
O mnie
Cicha woda brzegi rwie....
Poezja, kino, teatr, polonistyka.
- Miejscowość
- Ustka
- Województwo
- pomorskie
- W serwisie od
- 2011
- Ostatnia publikacja
- 24.05.2011
- Wyświetlenia utworów
- 128
- Reakcje na utwory
- 2