Przejdź do treści

Ego

Świat

jedni strugają zeń Wariata ci ocaleją. drudzy niedowierzają... trzeba temperować aż docenią Pierwszego. reszta w trociny. szkoda? nie. w trocinach przecież ciepło, miękko, cudny zapach... to zdecydowanie lepiej…

dwa spotkania

Inne

z Bogiem lekko łatwo przyjemnie zawsze i wszędzie ze Śmiercią jest inaczej w ściśle określonym czasie miejscu Ty uczący się szacunku przeogromnego do siebie samego w każdej postaci

róża i ja

Inne

w płatkach, policzkach, pocałunkach tak pragniemy słońca! listkami opuszkami - pojmany dziki wiatr kryształy połyskliwe suknie zaklęte łzy... ja w niewinnej róży i ona we mnie winnej

zmartwienia

Inne

czarne kruki w moich oczach dłoniach głowie dziobią mi serce. nie potrafię chodzić. rozpościeram skrzydła... dobrze, odleciały to dobrze.

tyle w mieście fruwania śpiewów, tańców, dreptania śmierci nie widać. śmierć jest zawstydzona. ukrywa się, bo nie potrafi latać! niebo dlań niedostępne i szczyty drzew, i woń kwiatów... nawet mchy, i wodne tonie... a…

Jadę rowerem wzdłuż Odry. Zbliża się zachód. Czerwone słońce odbija się w rzece. Jest po burzy. Mgła ściele się po łąkach. Słychać pieśń ptaków. Mija mnie ojciec z dziewczynką na rolkach. Dziewczynka mówi "dzień dobry"…

47 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie