pośród woni rosłych traw żółci kwitnących słoneczników idziemy polną drogą splatając nasze dłonie jak niespokojne myśli zerwane grube kłosy znaczą ślad naszej obecności ukrytej pod grubą czapą strzechy…
P
piotr1975
PulawyW serwisie od 2011
przyjdę do ciebie gwałtownym ruchem zerwę resztki przyzwoitości ukryję twój głos w swoich ustach nie usłyszę nic prócz grzesznych myśli
przybiegnę resztkami sił skradnę ostatnie słowo wypchnięte z moich ust nie zdążysz usłyszeć nim cokolwiek powiesz poczujesz ciepło pocałunku spójrz w moje oczy w nich zawarta prawda
Utwory: 27
Publiczne komentarze autora
impresja · karioka83
Świetny, widzę że mam zaległości:)
Próżność · Livia
Słowem w sedno. Świetny.
Przed zapomnieniem · ania.kowalska
Świetny!
między słowami · piotr1975
Łoj tam, łoj tam ;)
gdy się znaleźli · piotr1975
To stary wiersz...coś tam się tli to fakt, ale tu trzeba ognia ;)
Obojętność · Livia
Zostać czy odejść? Czasami warto się rozstać by dalej żyć...ale tylko czasami.
Okno życia · Livia
...
nie tego... · Livia
Rewelacja, naprawdę...to wyjątkowy wiersz. Pozdrawiam.
.....nie inne · gizela1
i takie phiii...są najlepsze
Zwycięzca · Allie Oska
i tak trzymaj, nie każdy tak potrafi:)
język jako narzędzie komunikacji · sullimac
W moim guście, świetny:)
Pieśń kontyngentu · sullimac
Świetnie !!