pośród woni rosłych traw żółci kwitnących słoneczników idziemy polną drogą splatając nasze dłonie jak niespokojne myśli zerwane grube kłosy znaczą ślad naszej obecności ukrytej pod grubą czapą strzechy…
P
piotr1975
PulawyW serwisie od 2011
przyjdę do ciebie gwałtownym ruchem zerwę resztki przyzwoitości ukryję twój głos w swoich ustach nie usłyszę nic prócz grzesznych myśli
przybiegnę resztkami sił skradnę ostatnie słowo wypchnięte z moich ust nie zdążysz usłyszeć nim cokolwiek powiesz poczujesz ciepło pocałunku spójrz w moje oczy w nich zawarta prawda
Utwory: 27
Publiczne komentarze autora
Skarga · kasjana
smutno, ale pięknie...mam podobne odczucie..