Przejdź do treści

Z lotu czarownic

Stosy rdzawą łuną wschodzą nad lasami
W kryształowej kuli przelewa się noc
Wspomnieniami godzę w zaleczone rany
Nim wargami spiję rozpalony zmierzch
----------------------------------------------
W sadach zakwitną rzeźbione cieniem ramiona słońc
A w wielkiej skrzyni o bladym wieku wybuchnie mrok
W ciepło twych oczu co broczą światłem pozwól mi iść
Za nutą szeptu co kusi wargi lepkie od krwi
18 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie