Przejdź do treści
Czytanie

Kogut Rozpruwacz

Dla dzieci
Jakiż jestem cudny , złoty ! A mój blask jest jaśniejący . Bawią mnie wszelkie zaloty moich kur ziarno dziobiących . Kroczę pysznie przez podwórze . W zachwyt i zadumę wprawiam . Podobam się niejednej kurze którą pieprzę i zostawiam . Jakaż krzepka ma postura O tym wie Tu każda kura ! Jedna z nich swe ziarno dziobie znacznie ode mnie oddalona . W ziemi swym pazurem skrobie , chce być też zauważona podobnie jak moje wybranki . Dla niej , znów jej koleżanki. I podeszła , jak to kura... taka głupia ich natura . Chciała ze mną tyty ryty ale wcześniej miał być ślub a nie dla mnie te zaszczyty stałem wryty więc jak słup . I tłumaczę , chcę wyjaśnić że sam pomysł nie jest zły. Pewnie byłoby jak w baśni i spełniłbym te jej sny. Ona jednak nie chce słuchać . Chce wyjść za mąż , ma być ślub ! Potem mówi da poruchać będę mógł ją rżnąć po grób . Ona chce ! A ja ? Nie ! Cenię sobie wolność swą wcale mi tak nie jest źle kury i tak do mnie lgną . Ale ona jest uparta . Kłóci się , piekli zażarta ! jak tu pozbyć się natrętnej rury ? Myślę i zachodzę w głowę. Przychodzą mi na myśl bzdury, różne , nawet te niezdrowe ! I znalazłem po namyśle . Garnek ciepłej , posolonej wody ! mówiąc jeszcze bardziej ściślej był początkiem tej przygody. Ślubu ze mną przecież chciała. Był ślub więc aby ją zadowolić . Ta z zachwytu oniemiała , przyszedł czas by się zespolić . W ciszy , tajemniczo w sekrecie sami dobrze co jak... wiecie . Mówię wtedy : " ściągaj pierza rozbierz no się do rosołu " Ona zaczęła mi się zwierzać . A paliło się u dołu . "Kocham Ciebie , o mój luby. Chyba nie chcesz mojej zguby ?" Ja odparłem tu , że nie ! Moja żono zanurz się . Toż to kąpiel jest dla dwóch tylko w ogień ja podmucham " Kurka głupia w wodę pluch ! Trochę skrzeczy . Ja nie słucham ... Tylko czekam aż się uspokoi. No i spokój mili moi ! W garnku bulka i paruje a ja mieszam chochlą w koło . W górze zapach wonny czuję , będzie smacznie i wesoło . Chciała ze mną robić bzzzy Pozostały suche łzy ! Zjadłem rosół , przez dziób piłem w taki sposób z nią współżyłem . Tym znów samym we mnie tkwiła , w żołądku cały czas trawiona . Zawartość mnie jednak mdliła więc została wydalona ! Jestem teraz znowu wolny bowiem gdzieś ją zostawiłem. Trud by pozbyć się , mozolny ale sobie poradziłem . Znów po placu spaceruję zapatrzony w swoje pióra . Jakaś inna podlatuje jak to zwykła głupia kura ...
55 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
i koguta kiedyś zeżrą :)
50 online · Bieta

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie