Przejdź do treści
Czytanie

LUDOBÓJCY

Jak my ludzmi jestesmy, tak oni ludzmi byli,
Lecz oni bezkarnie z usmiechem mordowali.
Ludobojcy palce zatapiali w krwi niewinnej,
Ktora wolala! o ratunek coraz bezglosniej...

Fala demonow jak jasnosc w ciemnosci ginie
Przez serca ludzkie przebila sie tlumiac glosne nie!
I tak nowe idee hitlerowskie powstaly faszystow tworzac,
Czlowieka usmiercajac, jak surowiec traktujac...

Co dzien ludzie rasy wygnanej, sciezke smierci kroczyli,
Do komor z gazem nieswiadomie wchodzili.
I tak powoli umierali przez postulaty Hitlera!
Z glodu juz jedli nawet przyjaciela...

To wszystko sie zdarzylo, to wszystko bylo,
Okno na swiat przeszlosci krwia splamiono.
I kto zrodlem poczatku konca czlowieczenstwa?
Ludobojcy...ziarna piekla rozsiali jak klamstwa...

"dla tych, ktorzy z rak ludzkich ludzi nieludzkich, niewinnej smierci lyk poczuli"
4mm
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

41 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie