Przejdź do treści
Czytanie

ONA ODESZLA

kreslac niewidoczna linie w powietrzu
oczy moje ksztalt ciala jej widza
kolejny swist wiatru przywoluje na mysl szept
jakim obdarzala mnie co noc wyznajac milosc
bo jedwabnym dotykiem kwiatow byla....

jak posciel do snu otulala mnie kojac strach
dla niej ogrod orchideii stworzylem
teraz wyrywam z niego wspomnienia plynne
ktore wypelniaja dni tak ciezkie dlawiac mnie
bo ona odeszla...w trumnie na wiecznosc skazana.
181 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

49 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie