Bezsenność

podle

pokąsany przez siebie

własnym mniemaniem

o porządku świata

stoję w przestrzeni

rozczarowany

bez oparcia dla stóp



coraz ciemniejsze niebo

bez względu na porę

spopielałe astry i grzyby

niewyobrażone

pomiędzy mrugnięciami oka

popękanych źrenic

spojrzeniami

mimo woli



odcinam następny palec

po kawałku

mojego ja
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

69 online · Zoleander
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie