...
Cisza utkała pajęczynę bezradności Zmagam się z niepokornymi myślami. Smutna, samotna,opuszczona. Bez celu szamocze się moje serce, chcąc wyrwać się z piersi.Wyfrunąć niczym motyl z poczwarki, tak wysoko jak zapragnie. Spijam powoli truciznę bezsilności jad zbierany przez jej cala nikczemność i końca nie widać... Przeobleka mój sens życia w czarna płachtę. Uśmiech chowa za grymasem rozczarowania. Mgła łez zakrywa oczy.Ciężkie powieki opadają w niespełnieniu...
0
0
3 odsłon