Aveline
Widzę wschód mrugający do mnie błękitnym okiem,
Słyszę powitalne echo płynące z wysokich gór,
Czuję aomat dzikich malin unoszący się nad polaną,
Dotykam kropel deszczu spływających z liści kasztanowca.
Ja i mój cień na pustyni życia.
Jestem jak ptak.
Wczoraj na ramieniu rybaka nuciłam pieśń żeglarską,
Dzisiaj szukam leśnych orzechów,
A jutro dotrzymam towarzystwa starszej pani w parku.
Kocham beztroskie życie tętniące prostotą, dobrocią ...
Słyszę powitalne echo płynące z wysokich gór,
Czuję aomat dzikich malin unoszący się nad polaną,
Dotykam kropel deszczu spływających z liści kasztanowca.
Ja i mój cień na pustyni życia.
Jestem jak ptak.
Wczoraj na ramieniu rybaka nuciłam pieśń żeglarską,
Dzisiaj szukam leśnych orzechów,
A jutro dotrzymam towarzystwa starszej pani w parku.
Kocham beztroskie życie tętniące prostotą, dobrocią ...
0
0
3 odsłon