Przejdź do treści

Dzieci

Dzieci Mały biega po pokojach Wrzeszczy jak opętany Pokłady energii My-rodzice nie mamy już sił Gówna w pampersach, smoczki, klocki Zabawki, zdarte kolanka, oparzone łapki Poranne symulacje przed przedszkolem Wszyscy mamy dosyć Ale to nie koniec Wagary, fajki w piwnicach, wulgarne słowa I brak argumentu na ich argumenty A potem samotność i kartki z kanady „kochani rodzice w tym roku nie przyjadę na święta” I zostajemy sami Nasze kobiety z rozstępami My z wielkimi brzuchami Wycackani do cna Z kredytami i serialami Z dwudziestoletnimi autami Z działkami na których rosną chwasty bo nie mamy siły aby je plewić.
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie