Trip 1

Byłeś moim traumatycznym chłopcem,

chłopcem na posyłki opium.

Wcierałeś we mnie suszone koraliki

widząc jak spala się twoja matka skażona kochanka

targnięciem zielonych oczu płaczących wierzb.

Tak bardzo boję się mówić o miłości,

gdy w moim ogrodzie zostajesz nie winny



spijając z sutków rzymski mak.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie