Przejdź do treści

Polska

Świat
W niemieckim metrze Czeka szary biurokrata Trwoni czas rozglądając się na obraz nieczuły W bezbarwnych ścianach dostrzega ogień Czarne ślepie w których ogniki namiętnie tańczą wpatrują się w niego Twarz wychudzona obnaża delikatny uśmiech na pełnych wyblakłych ustach. Poci się stary sap z nieziemskiego podnieca, czeka na znak zalotny Nieznajoma przekłada nogi, podnosząc coraz bardziej swoją krótką smycz Staruch coraz bardziej upojony, zapomniał o swoim bilecie wolności, zniecierpliwionej domowej wywłoki Wstała podnosząc odwłok pożądania, prowokując samcze spojrzenia. Ofiarę za serca coraz bardziej trzyma, tworząc aurę dzikiej miłości Gotowy do godów ,umysłu jasnego się pozbył ,podążył za swą pięknym oprawcą. Pogodzony z życiem w Ameryce Ciągnie go do ubojni ,swego przybytku masowej przyjemności. Sprzedając siebie, czeka w wielkiej kolejce do swej pani
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie