Przejdź do treści

walka o przychodnie

Humoreska
Dzielny wojownik mknie przez miasto pełen trwogi Swoim kalekim krokiem i kolegą po fachu idzie nierówno Noga nie posłuszna walczy samotnie o swą wolności łzy zwisające z zielonych oczu, nie oddając się swojej męce Idzie prawie na kolanach w stronę przybytku zdrowia W którym czciciele diabła papierom swe duszę oddają Dzielnie swych łokci używa by przepchać się w stronę bramy Jasnej i światłej,ukazującej lepsze jutro lub pijane szaleństwo Walczy z armią bożych patriotów ubranych w kolorowe berety Nie pomagają słowa i pokazanie swego ubogiego przyjaciela Dalej chwytaj się trików i uników by uniknąć ataków srogich Swej walce nie równej atakowany różnymi technikami pchnięć Różnokolorowymi parasolami srogo błyszczącymi w rękach Tańczącymi tak lekko w staromodnych rękach Nadziei jako ostatniej chwytał się zawszę i na klęczkach przed ołtarz się dostał
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie