Przejdź do treści
Czytanie

Gospodyni domowa

O życiu
W długie, jesienne wieczory, gdy nie gotuję ani nie sprzątam, bo mam wolną rękę – prąd został odcięty. Gdy cienie bawią się w domino, przeglądam listy adresowane do innych i snuję marzenia. O jasnym parasolu, o czarnej rozpaczy, o słodkim krzyku miłości, kiedy wyprowadzali konie. To było w dawnych czasach, nawet woda w rzece jest inna, a dzisiaj przywołuje filmy Chaplina. Lojalność i honor pozostają niezmienne. Plecy mam chłodne od ściany, w którą codziennie rzucany jest grosz. Noc gęstnieje od zanieczyszczeń, nianie w cudzym łóżku zwinne wkradają się do mamony. Czytam i marzę.
20 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

58 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie