Przejdź do treści
Czytanie

Przybywa niebagatelnie

O szczęściu
Gdy cicha noc rozpowszechnia zapach piżma, a gorący prysznic wydostaje się przez bramę, nastaje jedwabisty poranek  nasączony rosą, przechodzisz przez łąkę, jesteś sam. W spokoju mojej samotności czekam. Przyozdobiłam dom soba. Ranek drga. Z aksamitu noc. . . znika niby sen w blasku delikatnego świtu.
106 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

23 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie