Do apteki baba przyszła,
co rozumem nie grzeszyła.
A bystrość jej się spaliła,
żeby mądrość powiększyła.
O tej nowości słyszała,
kiedy z kumą wino piła.
Cały majątek zabrała,
by ten lek zakupić chciała.
Mądre tabletki z Ameryki
natychmiast rozum dodadzą.
Usuwają ludzkie pomyłki,
na urok też się przydadzą.
Aptekarz ze śmiechu płakał
i garstkę witamin jej dał.
„Każdego wieczoru to bierzcie
i jak mądry król będziecie”.
Bez wahania zapłaciła,
lekarstwo to łykała dumnie.
Lecz od tego nie zmądrzała.
Kiedyś może to zrozumie.
23 odsłon