Forma

Miłosne
Bezwstydnie spoglądam w Twoje oczy
Perfidnie oszukuję sumienie
Niechętnie się sobie przyznaję,
że tęsknię za przeznaczeniem.

Wtulając się w Twoje ramiona,
pragnę być w jego objęciach
i czuję do siebie niechęć
i zaczynam mylić pojęcia.

Rozrywający ból w piersi
i szramy wyryte z rozpaczy
Choć twardo stąpam po ziemi,
to jeszcze czasami płaczę.

Nie mogę już schwycić Twej dłoni
Nie umiem dotrzymać Ci kroku
Nie chcę się już oszukiwać
i dłużej trwać w tym amoku.

I niechętnie spoglądam w Twe oczy
i w słowa ubieram uczucia,
a myślami wzywam pomocy
Doszło do serca zatrucia.

Trwam pomiędzy sensem, a prawdą
i udręką jest dla mnie forma,
bo tam zawsze zostaję wtłoczona,
gdzie miłość jest tylko pozorna.
2 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

13 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie