Przejdź do treści
Czytanie

kopa żywicielka

Humoreska
kopo siana pięknie stoisz pachniesz cudnie ziołem , łąką stoisz i nikogo się nie boisz taka ze świerszczem i biedronką któż ciebie kopo , piękna postawił zielone mleko , pachnące w słońcu schnące na wietrze , krowom stęsknionym zwiezionym do stodoły w końcu kopo , me dzieło , pięknaś i smukła ładnie żeś jest postawiona dołem zwężona środkiem wypukła góra kopułą zwieńczona schronienie dajesz przed żarem słońca cieniem okrywasz spalone plecy myślę nad przerwą taką bez końca lecz jestem w pracy tu , a nie dla hecy wieczorem schadza się też wędrowiec miastowy, z dzisiaj poznaną panną nie ma amanta , choć na wydaniu jest bo jest bez morgów i trochę nieładną nocna przygodo , zagadnięta dla hecy trafiło mu się niby przypadkiem z dziewką wyprawiać figlarne rzeczy kurem budzony , ucieka ukradkiem rano przychodzi do cię gospodarz nie świadom tego co w nocy było jesteś rozwiana spowita rosą cóż tu u diabła się wydarzyło piękna żeś wczoraj ,ty kopo była dziś walasz się , po całej łące przez jedną nockę żeś się zmieniła któż ci dał radę ?-chyba zające wysuszyć ciebie dość szybko muszę stodoła czeka na wszystkie z was skwar leje z nieba, ma się na burzę wyżywić trzeba do wiosny nas
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

80 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie