Przejdź do treści

W teatrze serc

Miłosne
W teatrze serc Meteoryty suną w dal Czerwieni się blady strach Opada przezroczysta kurtyna W garderobie schowała się twarz Zakryta pudrem łez Niemy wydobywa się krzyk Przenikający szczeliny duszy Oto aktor ze sceny spadł Z nieboskłonu dumnych gwiazd Pękł w nim kryształowy blask I nastał złowrogi zmierzch Wgłębi sceny nikną lampy Z nieba spadają płatki róż Szaleje wicher pośród drzew Oceanem myśli miotają fale Ginie nadzieja razem z dniem Światem rządzi wieczna noc Wysypiska pękają w szwach Niespełniona miłośc je przepełnia
19 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
wybaczam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie