Przejdź do treści
Czytanie

...

Umarło drzewo byłem sędzią i katem... ..ja Adam zawsze marzyłem o domu w którym Ewa szepcze o jabłkach i modrzewiowym krześle na którym siedząc wyszywałaby ubrania z imionami dzieciąt i sosnowym łóżku dla nas wszystkich pachnącym żywicą wymieszaną korą i brzozie.... pod którą by się to wszystko stawało... ....raz za razem, aż pod koniec świata i dalej...
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

38 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie