Przejdź do treści
moje ręce nieczyste ciągle w błocie czasem w rękawicach a mimo to marzę żeby wziąć nasiono i zasadzić by szczepkę winorośli podziwiać kiedy zamienia się w owoc i żeby z sadzonek wyrosły drzewa tak wysokie jak nieboskłony i tak szerokie jak pokoleń ramiona a moje... gdy dotkają i są dotykane popękane ciągle czują jakby linie papilarne przemieniły się w rzeki a paznokcie ciosane siekiery zębami marzły w każdym słońcu jakie wstaje w każdym księżycu ale nadal rąbiąc drwa dla ciebie czekają... ...kocham jak je bierzesz i tulisz i owijasz w koło siebie patrząc w oczy jakby były........................ ........................................niebieskie
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie