Przejdź do treści
Czytanie

...

uwielbiam w czasie chwile niespodziewane bezwymiarowe w skalach i przewidywalności moment kiedy spływają od tak prozaicznie po odczuciach jakby były a zarazem nie istniały wtedy cień który przymnie idzie staje się aniołem i gdy tylko pojawi się choćby iskra kryje się za mną czeka... nocą dotykałem bazi nasiąkniętych wilgocią miały odcień księżyca migotały jakby się przeglądały w moich oczach co chwilę niechcący upuszczały krople a one nikły w ciemnościach rankiem wyrośnie z nich nowe życie w ciepłej osnowie promieni i ziemi rankiem mój anioł przyjdzie je podziwiać. ..a ja tuż za nim
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie