Przejdź do treści
Czytanie

Z pamiętnika Mai...

mieszkają na uboczu w drewnianej chatce zarośniętej rumiankiem pomieszanym z lawendą co roku przy płocie sadzą bób i groszek tak samo czule jak te pierwsze siedząc na ławce podziwiając biegnące dzieci już nie tak małe jak te bawiące się przy huśtawce które zasypiały policzkami przy piersiach po bajce o rusałkach i skrzatach kiedy wstają ona robi sałatkę on ją podziwia potem idą do sadu podziękować za kolejny dzień za każdy kwiat zmieniający się w owoc i tę chwilę jaką sobie wymarzyli
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 9 lat temu
bardzo plastycznie jest to napisane, widzę tych siedzących na ławce,
ale poetycko jest to bardzo słabe, chociaz czuc lirykę.
Proza sie kłania, to tak, ale nie poezja.
24 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie