Tęsknota
Budzę się rano, świetliste promyki zaglądają w okna.
Jakże bym chciała wstać, oj jak bardzo...
Dlaczego nie mogę? Mamo? Dlaczego?
Chcę iść do dzieci, chcę się bawić...mogę tylko jedynie na te promyki,
co w okna zaglądają popatrzeć...
O, zobacz, jakie figlarne cienie powstają!
Króliczek, piesek i nawet wilk!
Mamusiu proszę, zobacz jakie ładne...
Nie ma Cię... dlaczego mnie zostawiłaś?
Nie chciałaś mnie kochać, bo jestem inna?
Cała moja radość, to te promyki....
Mamusiu? Jak Ty wyglądasz?
Jakże bym chciała wstać, oj jak bardzo...
Dlaczego nie mogę? Mamo? Dlaczego?
Chcę iść do dzieci, chcę się bawić...mogę tylko jedynie na te promyki,
co w okna zaglądają popatrzeć...
O, zobacz, jakie figlarne cienie powstają!
Króliczek, piesek i nawet wilk!
Mamusiu proszę, zobacz jakie ładne...
Nie ma Cię... dlaczego mnie zostawiłaś?
Nie chciałaś mnie kochać, bo jestem inna?
Cała moja radość, to te promyki....
Mamusiu? Jak Ty wyglądasz?
0
0
6 odsłon