Przejdź do treści
Czytanie

Preledium dla snu

Egzystencjalne
nienawidzę, gdy myśli tłum zaciera, nienawidzę, gdy słowo staje się puste, nienawidzę, gdy zdanie padło zanim pomyślę, Myśl bez słowa, słowo bez myśli, z twarzy dawno uśmiech zmyty, zatykać uszy, oto mowa nienawiści, pod słowem ciąg myśli ukryty, nienawidzę, gdy rzeczywistość staję się nudna, nienawidzę, gdy noc przejmuje i dzień, nienawidzę, gdy ciąg fraz przestaje mieć sens, Znowu sen się przedłuża z nocy do dnia, znowu słyszę potwory z łóżka, znowu nie wiem ile może to trwać, znowu miękka się robi ma poduszka nienawidzę, gdy kieruje mną pożądanie, nienawidzę, gdy uczucia obumierają, nienawidzę, gdy prawda kłamstwem się zwie, W głowię pustka, turkocze błysk ambicji, koniec końców, zabije wszystko i wszystkich, nienawidzę, że jestem hipokrytą, nienawidzę, że jestem naiwny, nienawidzę, że innych nienawidzę, a najbardziej nienawidzę siebie sam.
87 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
jak z nienawiści głupie myśli się ma
to cały jest zły i w nim ja prostak
nienawidzę sam siebie przez naiwność
drzwi zamykam okna i się ze złości trzęsę
i jak tu spać w:):)
brzoza12 5 lat temu
Preludium do snu jest....długie?

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie