Przejdź do treści
Czytanie

Milionowa buteleczka

O życiu
Jestem sobie milionowa buteleczka I za mną i przede mną czysta kartoteczka Zemszczę się za tatusia szczerze Bo pił w ofierze Żeby się lepiej poczuć I zadość uczynić sklepowej mamonie O tego pękają mi skronie Kiedyś ktoś mi powiedział ze on pić musiał Bo ze leniwemu strachu Że to tak po sędziowskiemu fachu Bo takie miał sprawy sędziowskie I jestem ja Taka dobra na oceanie zła kra I mówię i pisze że tak być nie musiało Że on i mama na stare lata chociaż być szczęśliwi mogli Gdyby ludzie ich dobrym słowem wspomogli Gdyby wszyscy pili albo nie pili I tak samo się pijacko trudzili A tu masz ci los tylko tatuś pił I na groszach żył A ja i tak go pomszczę I tą babę co przez nią pił tez alkoholizmem ukończę Właśnie się idę na cmentarzyk i pobłogosławię I może z przeszłości tatę złej wybawię
81 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 6 lat temu
krótko i zwięźle
myślę że to nie do tyczy Ciebie......................
bo masz głowę tam gdzie trzeba
38 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie