Przejdź do treści
Czytanie

Zycie a śmierć (A może...)

Egzystencjalne
Spotkały się dwie siostry, A akcja cała dostała niestworzonego popędu. Jedna z nich racząc na argumenty Ludzkich uczuć i czynów stworzyła, Zamęt niepojętny. Druga raczyła się zwrócić Że koniec początkiem nowego jest, był i będzie. Popijały obie życia eliksir płynny, Wpatrując się w siebie nie zwykły, Różniąc się niczym noc ciemna, a świt poranny, Do spotkań między sobą nie przywykły. Życie to bajka, która istny koniec swój ma, Prawiła ta w ciemności skuta. Kres nastać powinien, bo to życiowa rama, Nie wiedziała, że jest rozputa. Druga wtem rychło zaczęła prawić o sobie, Ja tworze i płodzę, nowego Początkiem jestem. Wiem, że świadomie to tobie, Nie oczekuj mego zdania zmiany rychłego. I tak prawiły dwie siostry o sobie, Jedna o sobie i druga o sobie. Zdania nawzajem próbując zmienić się starały, Jednak słowa na drodze swej się spotykały. I tak oto argumenty się wzajemnie Wygaszały. Wtem prawić zaczęła tajemnie: A może tak świat śmiercić raptem przestane? A może tak tworzyć przestane? A może tak w końcu niszczyć cię zaprzestane? A może ci ofiar przestane? I tak prawiła siostra z siostrą, A życie śmierci oczekiwało A śmierć się życia doszukiwało…
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

35 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie