Przejdź do treści
Czytanie

Nowa

żywot nowy z nowymi grzechami,
nowa twarz naznaczona łzami.
Jeszcze ciepła,
nie zdążyli jej zmrozić
cynicznymi spojrzeniami, z resztą
ledwo na nią czekali.
To tu jest, tu stoi, pośród
mgieł, niby morskiej toni.
Samotna wśród wielu.
Tak chciała by zaistnieć,
błyśnie tylko na chwile.
Nie zginie by słuchać
własny nokturn bezdźwięczny,
a niech spróbuje pokochać,
niech no tylko spróbuje.
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie