wiersze 32-34

32.

jest dziewczyna w swoich sobotnich błyskotkach

klejnociki, komórka, buciki

cała w błyszczyki

i wystaje samotnie

dla pekaesu na disco

na tle dziurawej wiaty

jak okaz

z opiętym tyłkiem

w jej sexy-bazarowych ciuchach

i kiedy jeszcze do tego pali cienkiego

jest ona jak piękna kreskówka

w telewizorze super-kolorowym

porzuconym przy zakurzonych chaszczach

na żwirze pobocza

tam właśnie gdzie wystaje samotnie

dziurawa wiata

dla autobusów na disco



33.

introwertyczne domy swoich domowników

skrywają

ich godzinami obniżonego przymusu

i chętnie opowiadają im bajki przez radio

bo oni my tamci rzadko przeżywamy bajki

na prawdziwym zewnątrz



34.

przecież z kim chcesz możesz teraz

nikt nie odchodzi do nigdy-końca

rozciąga się tylko całe pomiędzy

do cienkich nitni już trudno uchwytnych



ernestein@tlen.pl
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

12 online · Zuzik
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie