Przejdź do treści

Jestem

O sobie
zmęczona myślami ściągnę nielubiane karteczki oderwę pamiętanie popatrzę na rozłożysty cis i radosne świerki westchnieniem odświeżona wyprostuję obolałe ciało pomalutku wejdę na wzniesienie by spojrzeć na ukochane w biegu konie kopytami rozbryzgują piach zasycha na ustach spragnionych wiatrem ukryłam miłość pod powieką jest moja
69 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 8 lat temu
Im dalej czytam tym bardziej mi się podoba, bardzo mi się podoba ten obraz, też lubię patrzeć na konie ta miłość jest Twoja;-)
Pozdr
Ewa Hulak 8 lat temu
dziękuję Dart, dobrze że czytasz, :) pozdrawiam:)
I
iron1 8 lat temu
każda chwila jest poezją........ale tak niewielu to dostrzega......
zyga66 8 lat temu
bardzo dobrze pokazany nastój Ewo, taka samotnia, łapanie równowagi, tylko druga coś zgrzyta,

może tak:
patrzę na rozłożysty cis i świerki
zielonym westchnieniem odświeżona
prostuję obolałe ciało
Ewa Hulak 8 lat temu
dzięki zyga to bardzo dobre czytanie :) pozdrawiam
Ewa Hulak 8 lat temu
iron dziękuje :)
nieanna 8 lat temu
jakiż znaczący początek... :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie