Przejdź do treści
Czytanie

a my tu stoimi bez krzyku i niemi

O życiu
jaka to była chwila trwogi ramion bez siły drugiego człowieka a waląc w mur on stał bez trwogi wobec 153 bez imienia nikogo nie znam więc nie płavcze a w sercu pustka i pytania jaką im dałeś chwile i za co Ojcze ,Boże ,Panie w lodzie spowite śniegiem dzieci król olch z królową sniężnej zamieci już im piastuje bajdy i wici a człowiek pozostaje samym niech spadnie na mnie niebo całe choć ma mnie nie być wciąż zostaje
99 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

30 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie