Przejdź do treści
Czytanie

o pryzyjacielu pradawnym

O śmierci
nie zmienia się trawa wieczna pod stopami ani puste odgłosy ciszy kiedy msnie odwiedzasz nie pytam cię o nic wiem że nie odpowiesz po kogo dla czego co mi da ta wiedza o Azrrailu zaparzyłam cherbatę w ciszy słychać najgłośniej twoje nieme kroki dawno ci wybaczyłam zabrałeś tak wielu teraz znów nam przyszło milczeć sobie w oczy skrzydła ci poczerniały od zła tego świata i w żrenicach śmierci brak śmierci płomienia zdązymy odpocząć w miłości milczeniu ty i ja skazani na wieczne cierpienie bo trawa jest wieczna pod bosymi stopami kiedy mnie ty zabierzesz wyrośnie na grobie i ty wiecznie będzięsz żył między światami lepiej być człowwiekiem niż śmierci Aniołem
104 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
ani tym ani tym

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie