zły Pan

O życiu
kiedyś człowiek o bardzo ciemnej duszy
spojrzał mi w oczy
na jednym z peronów
z pogardą której nie znajdziesz nawet u chieny
rozrywającej wp,,oł żywą ofiarę

wsiadł do pociągu ,odjechał
schowałam się w jaskini
między życiem a nie życiem
aby się ukryć przed pogardą ludzi



światło nie przyszło
ani wybaczenie

w ciemności zrozumiałam jasność
że to ja musze wstać
i udzwidgnąć brzemie kim jestem

czasem myśle o pogardzie Pana z peronu
czasem boję się kim bym była
gdybym wsiadła z nim do pociągu



wybaczjaąc mu wybaczyłam sobie
zrozumiłam że nienawiść jest wpisana
w naszą naturę
odraza do słabości
jako konsekwencja jabłka Ewy

ale wiem że wygra miłość i człowieczeństwo
jeśli się mylę dawno jesteśmy zgubieni
3 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

llukas13 10 lat temu
bardzo prawdziwy wiersz, jeśli sami nie udźwigniemy brzemienia tego kim jesteśmy, zawsze będziemy zależni od cudzych spojrzeń
25 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie