Przejdź do treści

Miłość jako śmierć

O śmierci
Pewnego dnia natrafił róża na bratka Ten dzień był jak wielka zagadka Ponieważ byli posadzeni blisko siebie I poczuli, że są we własnym niebie Spoglądał bratek na róże A gdy róża na niego to on na swe odnóże Miłość od pierwszego wejrzenia Spełniły im się marzenia Żyło im się znakomicie Zaczynali rozmawiać o świcie A kończyli przy zachodzie Czy to w upał czy to w mrozie Pewnego dnia przyszła matka I wypędziła z ogródka bratka Tęskniła bardzo za nim róża Z płaczu padła ku podnóża
82 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie