Przejdź do treści
Czytanie

Jutrzenka

Nie mówiła wiele, zapytała o czas i o miejsce. Wsparła się na rękach, przeguby sztywno trzymały dystans zabiła w dzwon płonnych nadziei, zasadnych uwag, nowatorskich idei. Wiązała wzrokiem supły od tak na szczęście. Była frywolna, dziecinnie dorosła krzyżowała uczucia, skromnie wydając noty. Wiatr przygrywał basowo wietrząc w niej uciechę uparcie frasował iskierki ciepła pragnął by oświetliła gwiazdy wiszące nad rzeką.
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

103 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie