Stańczyk

Jako wierny swej roli,
szary mim,
tkwię w niedoli,
nie wyrażam ni uciech, ni łez.
Chwilo prowadź w krainy,
rajskie bramy, doliny,
proszę ojcze nie kieruj ku złu.
Serce boli od miny,
gdy skinieniem ślesz znaki,
niby sługa przybędę Ci znów.
Zakrywając wam oczy
nocy płaszcz mnie spowiada
często sztuczny, samotny i zły.
I choć jestem błazeński,
widzę błaznów ulice,
co mijają się ze mną co dzień.
Zadzwoń Pańskim dzwoneczkiem
w sercu coś Ci podpowie,
że to właśnie na Ciebie już czas.
1 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 14 lat temu
Biedroneczko jasne że od miny:) błazen ciągle gra i udaje więc nie mogąc wyjść ze swej roli cierpi.
Tomasz Halman 14 lat temu
Taka ciekawostka historyczna: Stańczyk generalnie rzecz biorąc, uważany był za błazna, z resztą taka była jego rola, nie mniej jednak historia ocenia go jako człowieka mądrego i inteligentnego.Przedstawia go również jako bezpośredniego i najlepszego z doradzających Królowi Zygmuntowi Staremu.
13 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie