* * *
Najpierw trzeba pełzać, by później móc chodzić.
Być na dnie, by odbić się od dna.
Lecz czyż można wzbić się w niebo ze złamanym skrzydłem?
Czy można sobie samemu pomóc?
Powoli się podnoszę...
Być może któregoś dnia stanę,
nie trzymając się ścian.
1993r.
48 odsłon
nie trzymając się ścian.............ja też