Przejdź do treści
Czytanie

***

dekalog musiał się rozkruszyć o grzbiet złotego cielca nadano to samo prawo wyryte na kolejnych tablicach więc po co powtarzać rzeczy powtórzone wykrzykiwać wciąż te same frazy w noc którą niebo przybiło do podłoża majestatycznym ciężarem przed światłem zawsze można się schować ciemność tkwi nawet pod dywanem nie zakryję żarówką strachu przed mrokiem milczenie za dnia siedzi cicho w kącie wychodzi nocą zza zasłony w oknie rozsiada się w głowie pełnej bzdurnych myśli milczenie ma swój indywidualny charakter zauważam to w lęku słyszę w paranoi wyciągam więc ręce chcę jeszcze chwilę na odpoczynek nie zagłuszę go senną melodią krzykiem ulatującym w powietrze po co jak wciąż nie wystarcza przeklnę starania w tę noc i następną aż po świt zatoczę kamień syzyfowy na miejsce które zawsze jest to samo na ten moment
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

58 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie